Kultowa literatura

Z polskim czytelnictwem ostatnimi czasy jest źle. Statystyki oraz poradnie zajmujące się tym problemem od lat alarmują, że liczba osób, które w naszym kraju sięgają po słowo pisane, jest zatrważająco niska. Wyróżniamy się nawet na tle innych krajów europejskich. Nie da się jednak zaprzeczyć, że na uboczu gdzieś istnieje grupa ludzi, którzy czytelnictwa bronią z całą stanowczością. A jaki lepszy na to sposób, niż tradycyjne sięgnięcie po jakąś powieść. Niestety, w kraju nad Wisłą dalej królują pozycje zagraniczne. Wśród najczęściej czytanych dalej możemy znaleźć nazwiska takie jak:

– E.L James

– Dan Brown

– Harlan Coben

Są to rzecz jasna doskonali rzemieślnicy słowa. Polska potrzebuje jednak własnych dużych nazwisk w świecie słowa, tak by poziom przyswajania tych treści rósł. To właśnie dzieła z akcją osadzoną w miejscach, które znamy i tworzone przez artystów doskonale odnajdujących się w naszej kulturze i folklorze, mają największą szansę na dotarcie do dotychczas nieprzekonanych potencjalnych czytelników. Z pomocą nadciąga nam nowe pokolenie prozaików, a wśród nich Łukasz Orbitowski z prawdopodobnie swą najlepszą pracą o tytule Kult, wydaną dopiero co, bo w maju roku bieżącego.

Świat, który dobrze znamy

Autor zabiera nas do 1983, czyli jeszcze do poprzedniego systemu. Jego powieść skoncentrowana jest na oławskich objawieniach, które miały miejsce w poprzedniej epoce. To tam miejscowym obywatelom ukazała się Matka Boska, co rozpoczęło swego rodzaju kult. Książka jednak nie jest suchym reportażem. Religijne wydarzenie jest tylko pretekstem do obserwacji zachowań władzy, relacji między ludźmi oraz charakterystyki naszego kraju, oraz poprzedniego jego pokolenia. Orbitowski zgrabnie łączy sferę sacrum z kąśliwym humorem, którym wypełnione jest jego magnum opus. Akcja wypełniająca kartki jest wartka, szybka, ale jednocześnie pozostawia sobie wiele manewru i pola do dywagacji filozoficznych i zastanowień nad ludzką naturą. Wszystko to tworzy powieść niemalże idealną.

Nowe pokolenie polskiej prozy

Wraz z Twardochem, Dehnelem i Masłowską, Łukasz Orbitowski stanowi o głównej sile nowoczesnej polskiej powieści. To właśnie jego książki, a w szczególności opisywany „Kult” mają szansę odrodzić na nowo kulturę czytelnictwa w kraju nad Wisłą. Bowiem to co przedstawił w swym dziele jest nam dobrze znane, bliskie i wywołuje wiele zastanowień. A taki winien być właśnie główny cel literatury. Dlatego jeśli poszukiwana jest odpowiednia książka polskiego autora, na wakacje czy też prezent, to bez wątpienia „Kult” jest wyborem właściwym, którego nie sposób jest potem żałować.

 

Kolory miłości

Literatura romantyczna nieprzerwanie świętuje sukcesy. Od zawsze istniał popyt na książki osadzone w tematyce uczuć, emocji, złamanych serc czy romansów. Niegdyś głównym popularyzatorem były wydawnictwa Harlequinów, lecz teraz gatunek z tego pogranicza zbiera sympatyków w szczególności za pomocą hollywoodzkich produkcji filmowych. To one koncentrują wokół siebie zawsze znane twarze autorskie, najzdolniejszych autorów scenariuszy i to przekłada się na zysk, jak i na samą popularność. Dlatego książki autorów już ekranizowanych lądują zawsze na piedestale księgarnianych półek. Tak jest z Jojo Moyes znaną głównie z „Zanim się pojawiłeś”. Udana i kasowa adaptacja jej dzieła sprawiła, że pozostała część bibliografii młodej Brytyjki stała się niezwykle pożądana na rynku literackim. Jej dopiero co wydana w Polsce powieść „Kolory pawich piór” szturmem zdobyła serca fanów słowa pisanego oraz uznanie krytyków, tak na całym świecie jak i w kraju nad Wisłą.

Barwna historia

Można już przywyknąć do romansów zalewających corocznie rynek wydawniczy. Najczęściej nie są to najlotniejsze z historii. Tym większą wagę mają te książki, które wyłamują się ze schematu i starają się zaproponować czytelnikowi coś nowego. Autorka pisząc „Kolory pawich piór” wyraźnie starała się stworzyć bohaterkę wielowymiarową. Taką, która nie będzie łatwa do definicji i do najzwyklejszego zaszufladkowania. Czy jej się udało? Recenzenci i krytycy twierdzą, że tak. Podobne zdanie może wyrażone być przez wyniki sprzedaży. Nie to jest jednak najważniejsze. Powieść owa ma wszystko, co powinna mieć dobra historia romantyczna. Jest własny, indywidualny świat. Mamy również dwójkę głównych protagonistów, którzy pozornie są od siebie różni, ale w trakcie rozwijania się dobrze prowadzonej fabuły okazują się uzupełniać własne braki. Jest to bardzo życiowe. Gdy czytamy „Kolory pawich piór” może nawet wydawać się, że opowieść ta jest z życia wzięta bowiem naturalnie operuje uczuciami, emocjami i zachowaniami ludzi.

Inwestycja długofalowa

Oryginalność i unikatowość powieści Moyes sprawia, że książka czyta się niemalże sama. Od momentu otwarcia i przeanalizowania pierwszej ze stron, ciężko jest odłożyć ją w kąt. Każdy rozdział mocno wyrywa się w pamięci i wywołuje całą gamę odczuć. Co więcej, od razu rozbudza apetyt na więcej. Warto wtedy rozważyć sięgnięcie po także inne pozycje brytyjskiej autorki. Oscylują wokół podobnej tematyki i mają ten sam urok. A jeśli nawet nie, to z pewnością same już „Kolory pawich piór” są lekturą, do której chce się wracać i to nie jednokrotnie. Jest to na tyle silna i mądra historia.

Jak mniej myśleć? – Christel Petitcollin

Czy któreś z poniższych zdań opisuje ciebie?

– w moim umyśle za dużo się dzieje, czasem chcę wcisnąć wyłącznik.

– mam wrażenie, że nikt mnie nie rozumie.

– wszyscy mi mówią, że jestem chaotyczna i zadaje wiele pytań.

– nie potrafię usiedzieć i znaleźć sobie miejsca.

– mam poczucie niedopasowania, pochodzę chyba z innej planety.

– po prostu za dużo myślę.

Jeśli tak to książka pt. „Jak mniej myśleć? Dla analizujących bez końca i wysoko wrażliwych” jest idealną propozycją dla ciebie. Jest to książka dla ludzi, którzy wpadają w ramy profilu osoby nadwydajnej mentalnie. Mimo, że twój mózg, który tak bez przerwy dużo myśli i analizuje, jest twoim największym skarbem, to niestety bycie nadwydajnym mentalnie bardzo go męczy. Ta jego subtelność. złożoność oraz niezwykła prędkość, z jaką pracuje, zapiera dech w piersiach, bo można ją porównać do szybkości bolidu formuły 1! Jednak przecież bolid nie jest zwyczajnym samochodem. Potrafi być kruchy i śmiertelnie niebezpieczny, gdy za jego kierownicą zasiada niezdara. Taki pojazd potrzebuje sprawnego i doświadczonego kierowcy, by mógł pokazać swój cały potencjał.

Wykorzystaj cały potencjał swojego umysłu

Do tej chwili twój umysł prowadził cię przez pełne pułapek i niebezpieczeństw wertepy. Przyszedł czas byś przejęła stery i odzyskała kontrolę nad własnym potokiem myśli. „Jak mniej myśleć? Dla analizujących bez końca i wysoko wrażliwych” autorstwa Christel Petitcollin  nauczy cię wykorzystywania pełnych i szerokich możliwości twojego do tej pory niemal nieznajomego umysłu. Kiedy zobaczysz do czego zdolny jest twój mózg, gdy jest kierowany przez pewnego kierowcę z odpowiednią wiedzą, odetchniesz z ulgą, bo zobaczysz, że opanowanie tego pędzącego wiru myśli nie jest nie do osiągnięcia. Będziesz mogła spać spokojnie, bez natłoku myśli, bez chaosu w głowie. Odnajdziesz swoje miejsce na Ziemi, a poczucie niedopasowania zniknie bezpowrotnie. Twoi bliscy zauważą, że w twoim życiu pojawił się spokój i zadawanie tysięcy pytań już nigdy nie będzie potrzebne. Odetchniesz z ulgą, akceptując i poznając siebie oraz swój fascynujący umysł.

O czym opowiada „Jak mniej myśleć?”

Poradnik został podzielony na trzy części. W każdej kolejnej części książki autorka skupia twoją uwagę na innym problemie, przytaczając przykłady z codziennego życia, które sprawnie pomogą ci zrozumieć przytoczony problem. Dodatkową zaletą książki jest nieskomplikowany język, trafiający do każdego oraz sprawiający, że „Jak mniej myśleć?” czyta się szybko oraz przyjemnie.

Christel Petitcollin porusza w książce również takie tematy jak: idealizm, poczucie własnej wartości, czy bycie swoim najgorszym wrogiem i sabotażystą. Ten poradnik nauczy cię jak przestać sabotować własne działania, wyzbyć się szkodliwego perfekcjonizmu i zacząć wreszcie doceniać swoje osiągnięcia.

Zapewne nie raz słyszałaś, że cały bałagan zazwyczaj zaczyna się w naszej głowie. Mętlik w naszych umysłach przekłada się na nieporządek w naszym życiu. „Jak mniej myśleć? Dla analizujących bez końca i wysoko wrażliwych” może nie rozwiążę za ciebie wszystkich problemów, ale z pewnością wskaże ci bezpieczniejszą drogę.

 

Kopiowanie treści serwisu zabronione © 2019 Tylko literatura